Wywiad z Wilsonem Kipketerem

  • Nadrzędna kategoria: ROOT
  • Drukuj, Email

Chętnie powrócę, także po to, by pobiegać.

Dziękuję za ponowne zaproszenie prezydentowi miasta a także władzom lokalnej lekkiej atletyki. W Bydgoszczy czuję się już jak w domu a teraz mogłem także poznać region. Chętnie wrócę i obejrze owoce naszych wspólnych wysiłków na rzecz zainteresowania młodych ludzi zdrowym trybem życia i sportem - tak mówił w niedzielę w Ratuszu Wilson Kipketere. Były rekordzista świata w biegu na 800 metrów przybył po raz kolejny nad Brdę na zaproszenie Konstantego Dombrowicza i prezesa Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki.

 

W regionie przebywał od czwartku. W piątek odwiedził Włocławek i Inowrocław. W tym ostatnim mieście, gorąco witany został nawet poproszony o zostawienie odcisku stóp w betonie. - Ukradli mi nogę, ale masaż był za to bardzo przyjemny - żartował pochodzący z Kenii multimedalista. W sobotę brał udział w otwarciu Klubowego Pucharu Europy Juniorów, na wieczornej kolacji dla młodych sportowców także rozdał mnóstwo autografów, pozował do zdjęć i wręczał puchary i nagrody zwycięzcom (klasyfikacja poniżej).

Młodzi ludzie, którzy w liczbie przynajmniej pięciu tysięcy kibicowali sportowcom a także oni sami, nasi goście z Europy, byli zaskoczeni, że z tak znaną osobistością mogą zrobić sobie zdjęcie właśnie tutaj, u nas w Bydgoszczy - podkreślał wiceprezes PZLA Wolsztyński.

Pomysł kolejnych odwiedzin przez pana Kipketera padł podczas poprzedniego pobytu, przed mistrzostwami świata w biegach przełajowych - rozpoczął konferencję prezydent Dombrowicz. - Słowo stało się ciałem i mam nadzieję, że będą kolejne wizyty. Zapraszam choćby na kwietniowe urodziny miasta, podczas których na Rynku odbywa się bieg na długość bicia dzwonów Katedry - kontynuował. - Chcąc namówić młodych ludzi do uprawiania lekkiej atletyki, trzeba im pokazywać dobre wzorce. Myślę, że wczorajsze i wcześniejsze spotkania, podróż po regionie dały pozytywny wiatr w żagle - mówił prezeydent. Na zakończenie spotkania, po pytaniach od dziennikarzy Kipketer został obdarowany pamiątkami związanymi z Bydgoszczą, w tym wizerunkiem "Przechodzącego" na tle spichrzy wykonanym z eleganckiego szkła.

Myślę, że plon tych wizyt będzie taki, że zyskamy kolejny ośrodek lekkoatletyczny w mieście Inowrocław, które przecież ma bogate tradycje i powstaje tam stadion. chciałbym też, by młodzi ludzie, którzy odwiedzili wczoraj stadion - być może po raz pierwszy - wrócili na początku czerwca 2011 roku. Moim marzeniem jest doprowadzić do pojedynku reprezentującego Zawiszę Marcina Lewandowskiego z tym, który pobił wieloletni rekord świata Wilsona, Davidem Rudishą podczas Europejskiego Festiwalu Lekkoatletycznego - poinformował Wolsztyński.

Dziękuję za ponowne zaproszenie. Poprzednio w tym gabinecie była tylko rozmowa na temat planu przyjazdu. Teraz już akcja. Spotkałem się z wieloma młodymi ludźmi, co było dla mnie przyjemnością. Chciałbym nadal być w tej grupie ludzi, która promuje lekką atletykę nie tylko w tym mieście i regionie, ale i Polsce i dla świata - mówił Kipketer. - Ważne byśmy dzieciom pokazywali inne rodzaje aktywności niż uprawianie sportu na playstation. Abyśmy dbali o ich wzrok, słuch, sprawność fizyczną, zagrożoną ipode'ami. Co istotne w taką akcję trzeba też zaangażować rodziców i jeszcze dziadków. Lekki bieg można zorganizować dla wszystkich pokoleń podzielonych na grupy i ja chętnie w każdym takim biegu wezmę udział - dodał.

 

źródło Maciej Łopatto
zdjęcia Robert Sawicki